I mnie dopadly. Siedze w domu, z nosa mi sie leje, ciezko nad oczami. Ale jedno sie da - czytac. Takze przekopuje internet w poszukiwaniu informacji o e-biznesie, chodzi mi po glowie mysl aby wlasny interes otworzyc. A takze zastanawiam sie nad Janka wystawa. Zaczyna byc ekscytujaco! Beda goscie, fajna salka, zaproszenia, interesy, no i przede wszystkim niezly wybor prac. Podoba mi sie, ze Janek nie tylko maluje obrazy ale takze rysuje grafiki, maluje ubrania i tworzy obrazy na scianach mieszkan. Niezly wybor! Bedzie pysznie!
No Malwisia dzis wypalila z tymi prezentami swiatecznymi jak prawdziwa Angielka. U nas w sklepach juz sprzedaja kartki swiateczne...Bardzo mi sie podoba mysl mojej siostry aby w tym roku zrobic losowanie i skupic sie tylko na wyszykowaniu prezentu swiatecznego dla tej danej osoby. U kazdego z budzetem roznie to bywa, a rodzina sie rozrasta z roku na rok - dzieci, mezowie, nowe rodziny...
Zaraz jak tylko skoncze rozmowe na Skypie z moja siostra siadam do czytania o tym jak 16 mlodych osob osignelo sukces w e-biznesie. Fragment sciagnelam sobie z internetu, jak bedzie interesujace (a licze na to) to calosc zakupie. Sama sobie moge wydrukowac, albo i nie, wiec cane jest bardzo niska. Zamiast £20 jak tutaj to zaplace sobie £5 i jeszcze w dodatku bede miala przyklady z polskiej ziemi. Podobno ktos zrobil miliony a pochodzi z bardzo ubogej rodziny. Wiec chyba da sie, nie trzeba miec wspomagania rodzicow. Choc na pewno to pomaga, z drugiej strony moze rozleniwiac.Pozniej musze powtorzyc hiszpanski, kurs zaczynam we wtorek. Dziesiec tygodni, przystepna cena, raz w tygodniu, wiec sie nie przemecze, bede miala czas na ine sprawy ale caly czas bede sie tez uczyc. Upre sie ale sie wkoncu, predzej czy pozniej, jakiegos kolejnego jezyka obcego naucze sie. A Chris zaczyna nauke jezyka polskiego!