Duchowość suficka zawiera wiele nauk na temat metod uzdrawiania w medycynie muzułmańskiej Unani
Tibb i Tibb Nabawi. Nauki Sufich zawierają praktyczne rady na
dolegliwości według zasad medycyny Unani (greckiej) i Nabawi, zwanej
medycyną Proroka. Arabowie przejęli od Hipokratesa i Greków ich
medycynę i jej zasady i rozbudowali ją do rangi nauki, stosowane w
Europie aż do 19 wieku. Kanon medycyny Sufi Ibn Sina znanego lepiej jako Awicenna, tom I przetłumaczony z
arabskiego na język łaciński był podstawą dla medycyny w średniowieczu
i później. Inne pięć tomów traktatu medycyny Avicenny (ibn Sinny) nigdy
nie zostały przetłumaczone na język zachodni. Razem jest osiemnaście tomów medycyny sufickiej, która w wielu swych działach znacznie przewyższa lepiej znaną Chińską Medycynę Tradycyjną, np. w metodach diagnostyki pulsowej.
Niewiele osób przypuszcza,
że odpowiednia żarliwa modlitwa, może również posiadać właściwości uzdrawiające. Kiedy Sufi
modli się, w tym momencie całkowicie poddaje się Bogu. Modlitwa
muzułmańska odbywa się w ruchu i angażuje całe ciało. Wierny poddaje się nie tylko swoim umysłem, ale ciałem i całym swoim jestestwem. W czasie modlitwy jego nafs (ego) również poddaje się Bogu. Modlitwa SALAT jest jedną z podstawowych praktyk Sufich, bez której doskonałe poddanie się Bogu, Alla'h nigdy nie jest możliwe. Sufi potrafią się modlić w niesprzyjających warunkach. Nawet jeśli nie
mają wody aby uczynić ablucję, obmywanie, do ablucji może posłużyć piasek.
Modlitwa w islamie jest prosta i krótka, a w wydaniu sufich znacząco pogłębiona. Robi się Salat na chodniczku czy raczej dywaniku
modlitewnym, który można wszędzie ze sobą nosić i położyć. Na kilka
minut chodniczek staje się cudownym "latającym dywanem" która niesie wiernego ku
Bogu.
Trudno przecenić rolę i wagę modlitwy w tradycji sufich i islamie.
Modlitwa pięć razy dziennie jest nie tylko nakazem, ale istotnym
elementem na duchowej ścieżce, bez którego dalszy rozwój nie jest
możliwy. Nie można ograniczyć roli modlitwy do jej funkcji zdrowotnej,
modlitwa ma również funkcję psychologiczną. Uczy pokory i poddania się
Bogu. W sufizmie tak jak i w islamie nie oddziela się ciała od duszy, dlatego aby
poddać się całkowicie Bogu, modlimy się całym ciałem. Modlitwa jest
zatem dynamiczna metodą psycho- fizyczno- duchową, która w akcie czci
Boga angażuje całe nasze jestestwo. Każdy może przekonać się o dobroczynnej roli modlitwy, bez względu na religię czy wyznanie. Boga można czcić zawsze i wszędzie. A przecież wszystkie tradycje duchowe jakie istnieją polecają modlitwy i medytacje przynajmniej dwa lub trzy razy dziennie na dobry początek, chociaż po kilka minut w każdej sesji.
Uzdrawianie
jest fizyczną, aczkolwiek istotną cechą omawianego przez nas ćwiczenia Salat
jest jego przystępność dla osób w każdym wieku. Jest ono spokojne,
płynne i łatwe, a w miarę stosowania, staje się najwspanialszym
ćwiczeniem fizycznym. Codzienna
modlitwa powinna składać się co najmniej z siedemnastu fragmentów, z
których każdy zawiera dziewiętnaście przypadających na pojedynczy cykl
pozycji [ciała]. Daje to 119 pozycji dziennie, 3750 miesięcznie i 42840 rocznie. W
czasie trwającego czterdzieści lat życia, człowiek wykonuje 713 600
pozycji. Każdy kto odprawia modły, staje się odporny na następujące
choroby: zawał i inne dolegliwości sercowe, rozedma płuc, artretyzm,
choroby woreczka żółciowego, nerek i jelit, infekcje wirusowe i
bakteryjne, dolegliwości oczu, utratę pamięci i osłabienie starcze, rwę
kulszową i choroby kręgosłupa, oraz wiele, wiele innych. Ćwiczenie to
wykonywać można dosłownie wszędzie, nie wymaga żadnego dodatkowego
sprzętu ani jakichkolwiek kosztów.Dla sufich salat posiada jeszcze
większe znaczenie modlitewny dywanik staje się odskocznią do
wkroczenia w boską rzeczywistość.
Szajchowie zgodnie twierdzą, że dla uczniów Boga istnieją cztery etapy praktyki: prawo, ścieżka, prawda oraz ekstaza. Pierwszym
warunkiem jest podporządkowanie się boskiemu prawu, dotyczącemu życia
na ziemi, co prowadzi nas na ścieżkę (tariqat). Podjęcie nauki sufizmu jest
często nazywane wkroczeniem na ścieżkę. Ścieżka ta prowadzi ku
prawdzie (haqq). Przyjmujemy, że to złożone pojęcie oznacza ostateczną,
niezaprzeczalną i absolutną prawdę o całym istnieniu. Są ludzie, którzy
wierzą w istnienie Boga, są też tacy, którzy nie wierzą. Obie opinie
nie mogą być prawdziwe, prawda nie uznaje takich kompromisów. Zostanie
ona objawiona każdemu w chwili śmierci. Cała ukryta wiedza należy do
królestwa prawdy. Po osiągnięciu wglądu w boskie tajemnice człowiek
staje na krawędzi wszechogarniającej ekstazy, której doznajemy zostając
przyjaciółmi Ukochanego i Wszechmogącego Boga.
Bez odprawiania
modłów osiągnięcie któregokolwiek z tych etapów jest niemożliwe. Samo
jednak wydobywanie dźwięków i stanie w jednym miejscu nie przyniesie
żadnych efektów. Konieczne jest spełnienie kilku duchowych warunków. Przede
wszystkim należy podejść do modlitwy z pokorą, pamiętając o swojej
całkowitej zależności od Boga. To On powiedział nam: ,,Byliście
zapomniani, dopóki Ja o was nie wspomniałem". Nie ma takiego człowieka,
który byłby odpowiedzialny za swoje poczęcie. Nie tylko nie było nas
po prostu nie wiedzieliśmy, że nas nie ma! Przygotowując się do
kontaktu z Bogiem, należy się wyzbyć wszelkich myśli nie pochodzących
od Niego. Sprawy świata należy odstawić na bok, gdyż modlitwa to sposób
dotarcia do innego świata, zbliżenie do Pana. Jeśli umysł zaprzątnięty
jest ziemskimi sprawami, nie ma w nim miejsca na rozpamiętywanie Boga. Kolejny
warunek, to jak najgłębsze zrozumienie znaczenia wypowiadanych słów w
celu umożliwienia najgłębszej i najszczerszej kontemplacji.
Jak
głosi przekaz, Bóg powiedział raz do Mojżesza (Mose): ,,Mojżeszu, gdy mnie
wspominasz, rób to tak, by twoje członki drżały i obejmuj mnie czule, a
potem odpocznij zaspokojony. Gdy stajesz przed Moim obliczem, stawaj z
bogobojnym umysłem, jak najuboższy sługa i mów do mnie językiem prawych
ludzi". Następnie Bóg objawił mu: „Każ swym nieposłusznym
naśladowcom pamiętać o Mnie. Na siebie samego przysięgam, że będę
pamiętać o tym, kto o mnie pamięta. Gdy Abraham (Ibrahim) rozpoczynał modlitwę,
bicie jego serca słychać było na odległość dwu mil. Po śmierci
odpuszczone wam zostanie podług umysłów waszych, a nie waszych ciał". Są
ludzie, którzy nie rozumieją, dlaczego powinniśmy się bać Boga,
twierdząc przy tym, że należy o Nim myśleć jako o dobrym i kochającym.
Koran przynosi wyjaśnienie tej sprzeczności.
(KORAN 2:112, tłum. J.Bielawski)
Innymi
słowy, jeśli wyzbędziemy się swoich egoistycznych potrzeb i oddamy się
służeniu ludzkości z czystej chęci podobania się Bogu, jako nagrodę
otrzymamy całkowitą i bezgraniczną opiekę, łaskę i przyjaźń
Najwyższego. Czyż mając za Protektora Tego, który stworzył, podtrzymuje
i rządzi światem, mógłbym odczuwać strach i smutek? Problemy, jakie
napotykają odprawiający modły, związane są w głównej mierze z
rozpraszaniem uwagi, zarówno psychicznym, jak i fizycznym. Zdarza się
często, że zostajemy wyrwani z głębokiej koncentracji przez hałasy,
rozmowy, przytłumione dźwięki dobiegające z ulicy lub inne otaczające
nas odgłosy. Lekarstwem na te zakłócenia jest odcięcie ich źródła. Sufi
odkryli, że najlepszym miejscem na wypełnianie bożej posługi jest
przyciemnione, małe i odosobnione pomieszczenie. Jeśli nie mamy dostępu do
takich warunków, należy znaleźć miejsce o cechach zbliżonych do ideału.
Jeżeli jest to konieczne, należy zamknąć oczy, gdyż to one stanowią
główne źródło zagrożeń.
Drugim źródłem zakłóceń jest sam umysł:
każda myśl rodzi myśl następną. Zdarzyło się kiedyś, a było to we
wczesnych dniach islamu, że pewien sprzedawca wielbłądów przybył do Abu
Bakra, bardzo pobożnego muzułmanina, i rzekł: „Nie wierzę, że potrafisz
odprawić dwa cykle modłów myśląc jedynie o Bogu". Abu Bakr
odpowiedział, że wydaje mu się, iż jest do tego zdolny. Kupiec odparł,
że jeśli tak jest, gotów oddać mu jednego z dwóch swoich wielbłądów,
które stały w pobliżu. Abu Bakr przystąpił do odmawiania modlitwy.
Gdy skończył, kupiec spojrzał na niego z niepokojem. Abu Bakr, będąc
człowiekiem uczciwym i niezdolnym do kłamstwa, rzekł: „Miałeś rację,
nie udało mi się. Coś mi przeszkodziło". Podróżny odetchnął z ulgą,
gdyż bał się, że straci cenne zwierzę. Z ciekawości zapytał: „Lecz co
ci przeszkodziło?". Abu Bakr odpowiedział: „Nie mogłem się zdecydować,
którego wybiorę".
Ustalenie źródła wewnętrznych zakłóceń jest rzeczą
niełatwą. Najlepszym z istniejących sposobów jest całkowite
skoncentrowanie się na treści wypowiadanych słów. Gdy umysł rozpoczyna
wędrówkę donikąd, trzeba sprowadzić go z powrotem do wersów Koranu. Święty Prorok
Muhammad zalecał odprawianie modłów w pomieszczeniu o jednolitych barwach,
pozbawionym ozdób, używanie dywanika modlitewnego bez jaskrawych wzorów
i zdejmowanie na czas modłów wszelkiego rodzaju biżuterii. Przekaz
głosi, że gdy podczas modlitwy przyjmujemy pozycję stojącą, Bóg
rozwiesza przed sobą ekran i staje z nami twarzą w twarz. Aniołowie
wspinają się na nasze ramiona, odmawiają z nami słowa salat i wraz z
nami mówią „Amen" na jej zakończenie. Następnie rozsnuwają wstęgi cnót
od głowy modlącego się aż po linię horyzontu. Jeden z nich mówi: „Gdyby
ten sługa wiedział, kogo wzywa, nie rozglądałby się dokoła w
pomieszczeniu. Przed modlącym otwierają się bramy nieba, a Bóg jest z
niego dumny i Twarz Boga ukazuje się przed jego oczami".
Z
przykrością muszę stwierdzić, że na Zachodzie pojawia się ostatnio
coraz więcej pseudo-sufich, którzy podważają niezbędność modłów.
Twierdzą oni, że salat jest jedynie pustym rytuałem, bez którego może
sobie poradzić każdy prawdziwie uduchowiony uczeń. Te nierozważne osoby
podają zwykle nazwiska Sufi Ibn'Arabi, Mawlana Rumi, Imam
al-Ghazzali i Mansura al-Hallaja, jako reprezentantów prawdziwie
wyzwolonego, popierającego niezależne myślenie „sufizmu". Każdego, kto
pozostaje wierny salat i obstaje przy jego obowiązkowym charakterze,
określają jako wstecznego „fundamentalistę". Mam nadzieję, że kilka
poniższych przykładów prawdziwie głębokiego znaczenia rytuału sałat,
zainspiruje Czytelnika do ich praktykowania i odkrycia cudownych jego
zalet. A wielcy wymienieni wyżej ludzie zawsze należeli do najbardziej
oddanych i szczerych wykonawców Salat.
Pewnego wrześniowego wieczoru, podczas pobytu w Konya Sufi Mewlana Rumi udał
się do swojej celi medytacyjnej aby odprawić nocne modły. Gdy nadszedł
czas porannej modlitwy, Mawlana się nie pojawił. Jego uczniowie
zaniepokoili się, gdyż przez dwadzieścia lat ani razu nie zaniedbał on
wspólnej modlitwy. W miarę oczekiwania, niepokój uczniów wzrastał, aż w
końcu ktoś postanowił wyważyć drzwi celi. Wewnątrz, ku swemu
przerażeniu, odnaleźli Rumi, z brodą przymarzniętą do podłogi,
próbującego się uwolnić. W czasie modłów zaczął płakać tak rzewnie, że
łzy utworzyły kałużę, a jego schylona pozycja, zimno i wydłużony czas
modlitwy sprawiły, że broda przymarzła do ziemi!
Mansur al-Hallaj
zasłynął w historii sufizmu popełniając przestępstwo przeciw tzw.
ortodoksyjnym kapłanom. W rzeczywistości został osądzony i skazany pod
zarzutem ujawnienia boskich sekretów, które podsłuchał u swojej
siostry, sufickiej świętej. Proces trwał osiem lat. Gdy Mansur
oczekiwał na egzekucję, oddawał się bez reszty praktykowaniu salat. W
ostatnim dniu swojego życia odprawił 500 cykli [salat].
Sufi są najbardziej
sumiennymi wyznawcami salat. Pewna historia opowiada o Hazrat Abdul
Kader Dżilani, który o mało co opuściłby poranną modlitwę. Gdy spał,
przyszedł kot i zaczął go trącać, aż mężczyzna się obudził.
Spostrzegłszy swoje opóźnienie Abdul Kadir odmówił natychmiast dwa
cykle modlitwy. Gdy skończył, spojrzał na kota i, dzięki swoim
nadprzyrodzonym zdolnościom odkrył, że kot to w rzeczywistości szatan.
Wprawiło go to w zdumienie: dlaczego szatanowi zależało na jego
punktualności. Spytał więc: - ,,Widzę, kim jesteś. Dlaczego obudziłeś
mnie na czas?". Kot odparł: ,,Widzę, żeś równie mądry i pobożny, jak
mi o tym donosili moi znajomi diabli. Powiem ci, bo mnie zdemaskowałeś.
Wiedziałem, że gdybyś opuścił obowiązkową modlitwę, w zamian za nią
odmówiłbyś 100 następnych. Obudziłem cię więc, byś mógł czerpać
korzyści jedynie z dwóch".
W czasie sufickiej nauki, mistrzowie
zadają nowicjuszom wiele ćwiczeń służących wzmocnieniu i przedłużeniu
oryginalnych praktyk salat. Na początku do obowiązkowych salat
dołączone zostają modlitwy, które zwykł odmawiać Święty Prorok. Modlitwy te
dodają kilkadziesiąt nowych ćwiczeń do zwykłego zestawu ucznia. Po
jakimś czasie okresy trwania poszczególnych pozycji zostają znacznie
wydłużone nawet do godziny a wersety Koranu nabierają głębszego i
bardziej mistycznego znaczenia. Dla wiernego wyznawcy, salat stanowi
pierwszy i ostatni krok, jedyną drogę do zjednoczenia z całą ludzkością
i Wszechmogącym Bogiem. Salat pozostaje od 1400 lat niezmienny w swoich
podstawowych zasadach, stając się w ten sposób fundamentem dla bardziej
wyrafinowanych praktyk religijnych. Dla kogoś, kto pragnie cieszyć się
najlepszym zdrowiem, łączącym harmonijnie życie cielesne, psychiczne,
uczuciowe i duchowe, nie istnieją lekarstwa lepsze od modłów. Jak
Hazrat Hodża Garib Nawaz zwykł zwracać się do swoich uczniów:
,,Spieszcie się, byście zdążyli odprawić modlitwę przed nadejściem
ostatniej godziny".
Nie należy, jak robią to niektórzy, sądzić, że
po dotarciu do celu, poszukujący może zaniechać oddania i okazywania
czci. Nawet bowiem Mahomet nie zaniechał składania hołdu przed Bogiem.
I chociaż osiągnął szczyt oddania, zwykł mówić: ,,O Panie, wstyd mi,
gdyż nie oddawałem Ci czci, na jaką zasługujesz.