Wstęp - krytyka Kościoła Katolickiego i ocena papieża
Hasło "Wolę umrzeć stojąc, niż żyć na kolanach" jest
dosyć stare i część swojego rodowodu wywodzi z historycznych walk o oswobodzenie
się od religii. W większości krajów tzw. "demokratycznych" można być
ateistą. Jednak jest prawdą, że im bardziej religia jest wpajana społeczeństwu
i im bardziej państwo wspiera ten proces, tym trudniej jest otwarcie być praktykującym
ateistą. Przypadki represji i przemocy wobec ateistów są znane zarówno z historii,
jak i w czasach obecnych.
Nawet w tzw. świecie demokratycznym religijność społeczeństwa zmusza ateistów do zejścia do podziemia i naraża ich na subtelne formy zastraszania i szykanowania. Weźmy na przykład Polskę. Gdybym dziś, jako ateistka wyszła na ulicę z ulotkami krytykującymi kościół, lub papieża, mogłabym spotkać się z aktami niechrześcijańskiej przemocy wobec mnie ze strony ludzi, którzy zwą siebie Chrześcijanami i którzy twierdzą, że żyją według przykazań Jezusa Chrystusa. Tak więc, czy jestem w pełni wolna, czy też jestem ofiarą jakiejś masowej psychozy? Pod pretekstem unikania "osobistych zniewag", konfrontacji i "wojen religijnych" nie mamy gwarancji swobody wypowiedzi nawet na Indymediach, które powstały właśnie po to, by zagwarantować ludziom możliwość publikowania wiadomości, które nie są aprobowane przez media głównego nurtu i niepopularnych opinii.
Jeśli szukamy odpowiedzi na pytanie, jak bardzo jest szanowane prawo ateistów w Polsce, wystarczy spojrzeć na instytucję religii w szkołach. Niektórzy zwolennicy "wolności wypowiedzi", którzy chronią interesy prawicy wysuwają argument, że zakaz modlitwy w szkołach jest objawem "politycznej poprawności". Rozdział religii od szkół opiera się na przekonaniu, że lekcje religii mają na celu wpojenie uczniom wiary. Zgadzam się, co do tego, że religia mogłaby stanowić przedmiot nauczania w szkołach, ale tylko wtedy, gdyby była przedmiotem czysto informacyjnym, a nie nauką "faktów" wiary. Np. nauka o religiach mogłaby obejmować katolicyzm, protestantyzm, prawosławie, judaizm, buddyzm, itp.., oraz ateizm.
Fakt, ze ateizm nie może być nauczany w szkołach publicznych jest świadectwem stopnia tolerancji ludzi religijnych względem ludzi niereligijnych. Wystarczy sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby jakaś szkoła w Polsce oferowała lekcje ateizmu. Zwolennicy religii na całym świecie walczą o zachowanie swoich wpływów na szkolnictwo. Nawet w krajach takich, jak USA, gdzie religia może być nauczana tylko w prywatnych szkołach w 2005 r. wprowadzono 10 ustaw stanowych, które starają się wprowadzić w szkołach idee kreacjonizmu, jako alternatywną teorię wobec teorii ewolucji. (Dla tych, którzy nie znają tej historii, umieszczenie teorii ewolucji Darwina w szkołach możliwe było dopiero po zażartych bojach. Zarys historyczny jest dostępny na stronie: http://www.natcenscied.org/)
Kościół i Papież Jan Paweł II
Wychodząc z pozycji ateistycznych można krytykować kościół na wiele sposobów. Głównym powodem jest jednak propagowanie przez kościół wiary w mitologię. Nie zamierzam tracić czasu na argumentowanie przeciw istnieniu boga. W chwili obecnej, gdy kult i idolatria byłego papieża osiągnęła zenit bardziej na miejscu wydaje mi się wytłumaczenie, dlaczego dla milionów ludzi, którzy widzieli w papieżu oprawcę, przywódcę represyjnej machiny i instytucji, którą należy zwalczać ze wszystkich sił śmierć papieża nie jest żadną tragedią.
1) Kościół i papież jako hipokryci
Kościół, udając miłość do wszystkich ludzi i przywiązanie do doktryny miłości dokonywał w swojej historii i nadal dokonuje czynów niegodnych. Rewizjoniści tacy, jak Rafał Ziemkiewicz starają się nas przekonać, że nawet Św. Inkwizycja, jedna z najbardziej odrażających kart w historii kościoła nie była w istocie taka zła, jak twierdzą "bezbożni" historycy. Kilka przykładów hipokryzji kościoła miało miejsce za pontyfikatu Jana Pawła II.
a) Afrykański kryzys AIDS. Ujmując sprawę prosto: wiele ludzkich istnień mogło zostać uratowanych, gdyby bardziej promowano użycie prezerwatyw. Jednak Jan Paweł mówił ludziom, że pomimo zagrożenia wirusem HIV NIGDY NIE POWINNI używać prezerwatyw. Jak ten człowiek mógł być tak niewrażliwy, żeby nakłaniać ludzi do zrezygnowania z kroków, które mogły ocalić ich życie i tak pełen hipokryzji, by tym samym ludziom mówić, że ich kocha? Odpowiedź jest prosta: dogmaty były tak głęboko osadzone w konserwatywnym mózgu tego człowieka, że były o wiele bardziej istotne niż życie ludzkie. Miliony ludzi na świecie mówią całkiem słusznie, że Jan Paweł ma krew na swoich rękach. Jest on w pełni odpowiedzialny za swoje słowa. Na marginesie: w wielu krajach lekarz, który by przekazał swojemu pacjentowi zalecenie nieużywania prezerwatyw zostałby oskarżony o kryminalne zaniedbanie, lub wręcz o spowodowanie śmierci.
b) Skandale z księżmi pedofilami. W USA skandale związane z pedofilią w kościele osiągnęły ogromne rozmiary. Choć nie są dostępne pełne statystyki, w samym stanie Massachussets (tam przeprowadzono dogłębne śledztwo) od 1940 roku zanotowano ponad 250 pedofilów należących do kościoła, a ich ofiarami padło ok. 2000 dzieci. Zebranie katolickich biskupów USA poprosiło John Jay College of Criminal Science (znaną ze swojej katolickości uczelnię kryminologiczną) o udokumentowanie wszystkich znanych przypadków przestępstw seksualnych od 1950 do 2002 r. Udokumentowano ponad 10 tys. takich przypadków, a w 81% z nich wzięli udział homoseksualni księża. Kościół wydał 572 miliony dolarów w kosztach sądowych i na "leczenie" homoseksualnych księży. To są jedynie OFICJALNE statystyki.
Te liczby nie uwzględniają 14% diecezji, które nie zgodziły
się na udostępnienie swoich statystyk. Nie została również wzięta pod uwagę
sprawa ofiar z Bostonu. W tym przypadku Kościół wpłacił ofiarom 85 milionów
dolarów tytułem ugody. Ustalono, że złożono doniesienia przeciwko aż 4392 księżom.
To aż 4% ogólnej liczby księży w USA. Policja zbadała tylko 615 tych incydentów.
Pozostałe zostały zatuszowane przez Kościół. 138 księży zostało skazanych, w
tym 100 na karę więzienia. Nie żebym była zwolenniczką kary więzienia, ale mniej
niż 3% księży-gwałcicieli zostało pociągniętych do odpowiedzialności za swoje
czyny. Oznacza to, że znaczna większość księży-gwałcicieli wróciło do swoich
parafii i nie zmieniło swojego postępowania.
Bezkrytyczni zwolennicy papieża twierdzą, że w 2002 roku papież pokazał, że
w kościele nie ma tolerancji dla księży pedofilów. Szkoda tylko, że to się stało
ponad 20 lat po objęciu urzędu papieskiego przez Wojtyłę. Wszystko wskazuje
na to, że była to tylko spóźniona próba reakcji na skandal i ratowania wizerunku
kościoła, gdy skandal stał się zbyt poważny, by go dalej ignorować. Gdy kościół,
który nadal twierdzi, że homoseksualizm jest grzechem i który do niedawna ekskomunikował
rozwodników przez całe lata nie może się pozbyć księży-gwałcicieli jest jasne,
że mamy do czynienia z ogromną hipokryzją. To jest patrzenie przez palce na
seksualną przemoc i de-facto obrona takiego stanu rzeczy.
c) Holokaust
Kościół Katolicki przyjmował pieniądze od faszystów. Faszyści
współpracowali z Kościołem Katolickim w krajach takich, jak Chorwacja. Kościół
pomógł również w ucieczce zbrodniarzy faszystowskich i nazistowskich po zakończeniu
drugiej wojny światowej. W 1997 r. zorganizowano dużą międzynarodową konferencję
mającą na celu przedyskutowanie kwestii pieniędzy ukradzionych przez nazistów
i przetrzymywanych w bankach, firmach i w Kościele. Wiele udokumentowanych raportów
wskazywało na to, że Kościół był jednym z odbiorców łupów wojennych nazistów.
Nic więc dziwnego, że Papież Jan XII pobłogosławił umierającego faszystę Ante
Pavelicia. Ante Pavelic był masowym mordercą i sadystą, lecz także hojnym sponsorem
Kościoła.
(http://www.pavelicpapers.com/documents/vatican/va0008.html; Dokumenty odtajnione
przez CIA i dokumenty Armii USA wskazują na powiązania Watykanu i agencji o
nazwie Papieska Komisja Dobroczynna na rzecz Uchodźców. http://www.pavelicpapers.com/documents/ratline/index.html
Zobacz na przykład: http://www.pavelicpapers.com/documents/army/ar0002.html;
http://www.pavelicpapers.com/documents/vatican/va0012.html;
http://www.pavelicpapers.com/documents/pavelic/ap0035.html;
http://www.pavelicpapers.com/documents/pavelic/ap0027.html; http://www.pavelicpapers.com/documents/army/ar0001.html;
http://www.pavelicpapers.com/documents/cia/cia0003.html)
Watykan kilka razy wydał oświadczenia, że jedynie "przekazywał pieniądze" generałowi Franco i Juanowi Peronowi (co za świetne towarzystwo!). Jednak musiało minąć 10 lat od kiedy dokumenty Pavelicia ujrzały światło dzienne i musiały ukazać się artykuły prasowe opisujące rolę Watykanu w wykorzystywaniu pieniędzy splamionych krwią do ułatwiania ucieczki mordercom, aby papież zdecydował się przeprosić. To bardzo miły gest, ale co z aktywami, które nadal są w posiadaniu Watykanu? I co z ofiarami? Ofiary, które jako dzieci były ofiarami przemocy "ostatecznego rozwiązania" wspieranego przez kościół, których rodziny zostały zamordowane przez faszystowski aparat władzy wspierany przez kościół tylko dlatego że nie byli katolikami postanowiły domagać się przed sądem skradzionych pieniędzy.
Nie trzeba geniusza, by stwierdzić, że jeżeli kościół naucza "nie kradnij" należałoby oczekiwać od kościoła, że jeżeli coś zostało skradzione przez tą instytucję powinna dobrowolnie oddać skradzione dobra i prosić o przebaczenie. Chyba nie trzeba dodawać, że kościół nie ma najmniejszego zamiaru tego uczynić. Bank Watykanu nie zezwolił nawet na wgląd do swoich ksiąg. To mówi wystarczająco dużo o tym, jak członkowie kościoła traktują przykazania własnej religii.
Czy Jan Paweł Drugi był zwolennikiem nazistów? W 1987 r. USA ogłosiły Kurta
Waldheima podejrzanym o nazistowskie zbrodnie wojenne (podobna sprawa z Jugosławią).
W czerwcu 1987 r. w kilka miesięcy po ogłoszeniu na temat Waldheima Jan Paweł
II spotkał się z nim w Watykanie. W 1994 r. papież przyznał mu tytuł Papieskiego
Rycerza. Przyznawanie takiego tytułu komuś, na kim ciąży choć cień podejrzenia
o udział w zbrodniach nazistowskich jest zdecydowanie w złym guście.
2) Papież konserwatysta
Papież był często krytykowany za swój konserwatywny światopogląd. Nawet wielu katolików nie zgadzało się z jego poglądami widząc w jego postawie krok wstecz w stosunku do reform Soboru Watykańskiego Drugiego.
Niedawne badania przeprowadzone przez Instytut Gallupa wśród katolików w USA (tuż po śmierci Jana Pawła II) wykazały, że aż 78% ankietowanych uważa, że kościół powinien zmienić swoje stanowisko w sprawie zapobiegania ciąży. Większość uważa, że księża powinni móc się żenić i że kobiety powinny móc przyjmować święcenia kapłańskie.
Liczba osób występujących z kościoła katolickiego w Północnej i Środkowej Ameryce bije rekordy. Społeczność tradycyjnie katolickich Latynosów przeżywa najwyższy wzrost demograficzny wśród grup etnicznych w USA. W niektórych rejonach społeczność katolicka wzrosła nawet o 400%. W Nowym Jorku jest ok. 4 milionów katolików, a w Los Angeles około 5 milionów. Jednak te liczby nie przekładają się na zwiększoną liczbę kościołów. Choć Amerykanie mogą uczestniczyć w rytuale żałoby po papieżu w taki sam sposób jak wszyscy inni, amerykańscy katolicy czują się często mocno wyalienowani z powodu nowego konserwatyzmu wprowadzonego przez byłego papieża. Tylko 33% osób pochodzących z rodzin katolickich nadal aktywnie praktykuje swoją religię. Nawet w krajach Ameryki Łacińskiej, które są uważane za bardziej konserwatywne kościołowi udało się wyalienować swoich członków. Badania opinii społecznej w Kostaryce wskazały, że tylko 52% osób wierzyło w instytucję kościoła podając powody takie, jak księża pedofile i konserwatyzm papieża jako powody odejścia od kościoła. CNN ostatnio podało, że 15% katolików w Brazylii odeszło od kościoła z powodu postawy papieża odnośnie antykoncepcji.
Ruchy takie, jak katolicki My Jesteśmy Kościołem (We are the
Church) choć na wskroś religijne nie zgadzają się z konserwatyzmem papieża.
Zobacz: http://www.we-are-church.org
90% uczonych teologów zgadza się, że kobiety powinny przyjmować święcenia kapłańskie.
Poza społecznością katolicką papież spotkał się ze znacznie ostrzejszą krytyką. Osobiście mam nadzieję, że następny papież okaże się równie konserwatywnym dinozaurem, gdyż spowoduje to postępującą alienację coraz większych rzesz ludzi w kościele i spowoduje ich odejście od katolicyzmu.
(Zobacz artykuł Thomasa Cahilla w NY Times. http://www.nytimes.com/2005/04/05/opinion/cahill.html?incamp=article_popular_2 )
3) Stosunek do Teologów Wyzwolenia i duchowieństwa w Trzecim Świecie
Wiele się mówi o tym, że pozycja mieszkańców Trzeciego Świata poprawiła się za pontyfikatu Jana Pawła II. To tak, jakby stwierdzić, że los czarnych Amerykanów poprawił się dzięki Colinowi Powellowi i Condie Rice. Owszem, Watykan dołożył starań, by przechwycić potencjalnie radykalne ruchy społeczne i wzmocnić konserwatystów.
Warto zapamiętać wizytę papieża w Nikaragui, kiedy groził palcem teologowi wyzwolenia Ernestowi Cardenale i kazał siedzieć cicho dzieciom trzymającym zdjęcia swoich zamordowanych krewnych. Warto też pamiętać stosunek do prezydenta Haiti Aristide'a. Aristide został księdzem w 1982 roku i krytykował powiązania kościoła z brutalnymi reżimami dyktatorskimi. Gdy Aristide został obalony w 1991 roku Jan Paweł bardzo szybko uznał jego następców. Autorytarny papież Jan Paweł, nienawidzący teologów wyzwolenia, usunął z kościoła Leonardo Boffa z Brazylii i ekskomunikował Tissę Balasuriya Zobacz: http://news.independent.co.uk/europe/story.jsp?story=627506
Jedną z najgorszych sytuacji była śmierć Oscara Romero w Salwadorze
w 1980 r. Został on zastrzelony podczas prowadzenia mszy przez zbrojne ramie
organizacji Arena. Przedstawiciele Areny przyjechali z wizytą do Watykanu kilka
tygodni wcześniej. Papież zareagował bardzo negatywnie na sugestie, by beatyfikować
Romero i zakazał dyskusji na ten temat przez 50 lat.
https://www1.indymedia.org.uk/en/2005/04/308383.html
Z drugiej strony papież przyśpieszył beatyfikację założyciela tajnej skrajnie prawicowej grupy Opus Dei. Ta organizacja stanowiła jedno z najbardziej mrocznych narzędzi kościoła i wspierała dyktatorów Franco i Pinocheta.
4) Kościół i wielki biznes. Agent kapitału i CIA
Analiza roli papieża w Polsce zależy w dużej mierze od analizy kapitalizmu. W 1982 r. papież Jan Paweł otrzymał fundusze od CIA, które miały być przekazane anty-sowieckiemu ruchowi "Solidarność".
Zobacz dokumenty CIA odtajnione zgodnie z Ustawą o Swobodnym Dostępie do Informacji: http://www.foia.cia.gov Najciekawsze są dokumenty pochodzące z 1981 r. zatytułowane "Konsekwencje inwazji sowieckiej w Polsce".
Z punktu widzenia niektórych Polaków, politycy amerykańscy tacy, jak Ronald Reagan są bohaterami, gdyż wydał on na tą operację około 50 milionów dolarów z kieszeni podatników (przeważnie w sposób nielegalny). Bardziej ogólną kwestią jest rola działań podejmowanych przez CIA na świecie.
Co za różnica, czy CIA przekazuje pieniądze Polsce, Ukrainie, czy Irakowi? Zwolennicy takich operacji będą argumentować, że rzekomo obiektywna różnica polega na tym, że celem było "wyzwolenie" od komunizmu. Jeżeli jednak spojrzeć na to z innej perspektywy, wygląda to bardziej na kolejny przejaw dążenia USA do globalnej kapitalistycznej hegemonii.
Warto też przyjrzeć się innym interesom prowadzonym przez kościół. Nie jest tajemnicą, że jest to bardzo bogata instytucja.
Dnia 19 czerwca 1982 r., pan Calvi, tzw. "watykański bankier",
został zamordowany.
http://news.bbc.co.uk/2/hi/world/europe/2362135.stm Stało się to prawie dwa
tygodnie po spotkaniu papieża z Reaganem, na którym papież zgodził się na przyjęcie
funduszy od CIA. Według dokumentów finansowych opublikowanych po śmierci Calvi,
w Banco Ambrosiano brakowało 1,3 miliardów dolarów. Mówi się, że duża część
tych pieniędzy jest zlokalizowana na kontach w Watykanie. Pomimo swojego oczywistego
bogactwa, Watykan wciąż wykazuje straty w swoich deklaracjach finansowych.
Watykan, tak jak wiele innych korporacji, aktywnie angażuje się w przelewanie i ukrywanie pieniędzy. Ale dlaczego, skoro Watykan jest zwolniony od podatków? Może po to, by ukryć pieniądze uzyskane dzięki spekulacjom kapitałowym? Jest bardziej prawdopodobne, że powodem były liczne "datki" przekazane kościołowi od różnych nieciekawych, tajnych i nielegalnych źródeł, które nigdy nie mogły być oficjalnie zaksięgowane.
CIA przeprowadzała tajne operacje anty-komunistyczne w Europie w czasie drugiej wojny światowej i w czasach zimnowojennych. Operacja, znana pod nazwą "Zostań z tyłu" (zobacz na stronach FOIA lub http://www.cia.gov/csi/bulletin/csi11.html ) polegała na zatrudnianiu w Europie pomniejszych osobistości z partii nazistowskiej w celu przeprowadzania działań anty-komunistycznych. Ta operacja została po raz pierwszy ujawniona w 1976 r. w raporcie o działaniach CIA dla Senatu sporządzonego przez Franka Churcha. Były premier Giulio Andreotti opublikował w 1991 r. dokumenty świadczące o istnieniu operacji kierowanej przez CIA i M16 pod nazwą Gladio. Były premier wcześniej wielokrotnie zaprzeczał istnieniu tej operacji. Więcej informacji w archiwach The Observer, Gurdian, lub Sunday Times.
Parlamenty we Włoszech, Szwajcarii i Belgii oraz Parlament Europejski przeprowadziły śledztwa w tej sprawie. W ramach operacji "Gladio" przeprowadzano prawicowe zamachy terrorystyczne w wielu krajach, wspierano reżimy faszystowskie w Hiszpanii i Portugalii i udzielono wsparcia organizatorom przewrotu w Grecji. Podręcznik polowy FM 30-31B Pentagonu (którego osobiście nie widziałam, ale wierzę, że istnieje) instruuje agentów biorących udział w operacji Gladio, by dokonywali aktów terrorystycznych w krajach, gdzie istnieje "komunistyczny problem". Włoski Senat uznał w 2000 r., że zamach bombowy w pociągu w Bolonii 1980 r., w którym zginęło 85 ludzi został dokonany w ramach operacji Gladio.
Oczywiście minęło sporo czasu, zanim ta historia ujrzała światło dzienne. Anarchiści wiedzieli o tej sprawie o wiele wcześniej, dlatego że znajdywali się na liście ofiar tej operacji. Jedną z ofiar został mój przyjaciel, Pietro Valpreda http://www.ainfos.ca/02/jul/ainfos00559.html Został oskarżony przed sądem za obrazę papieża (!!) i stał się później wraz z innymi anarchistami celem operacji Gladio. Spędził kilka lat w więzieniu oskarżony o zamach bombowy, którego w rzeczywistości dokonali faszyści. Guiseppe Pinelli (jego historia dostarczyła tematu do sztuki "Przypadkowa Śmierć Anarchisty") został zamordowany przez policję. Stuart Christie opowiedział światu o historii operacji Gladio w książce "Stefano della Chiaie", (Anarchy/Refract, 1984) na wiele lat zanim ukazał się oficjalny raport o tej historii. Rok po ukazaniu się tej książki Valpreda został uniewinniony z zarzutów udziału w Piazza Fontana w świetle coraz to nowych dowodów.
Interesujące linki (choć nie dokumentalne i nie o papieżu):
http://struggle.ws/freeearth/fe3_italy.html http://context.themoscowtimes.com/stories/2005/02/18/120.html
http://www.etext.org/Politics/Arm.The.Spirit/Antifa/gladio
Statewatch też posiada dokument o Gladio, ale jest tylko dostępny dla subskrybentów. Na końcu artykułu zamieściłam artykuł Statewatch w języku angielskim na temat rezolucji Parlamentu Europejskiego na temat Gladio.
Co to ma wspólnego z Watykanem? Calvi był agentem, który zajmował się praniem
brudnych pieniędzy za pomocą IOR, Banku Watykańskiego. Amerykański dyrektor
Banku Watykańskiego, biskup Paul Marcinkus (przyjaciel Jana Pawła II) również
wykorzystywał Banco Ambrosiano i IOR, by przesyłać nielegalnie pieniądze, w
tym pieniądze od mafii.
http://observer.guardian.co.uk/business/story/0,6903,1106486,00.html
http://news.bbc.co.uk/1/hi/entertainment/film/1897387.stm
Michele Sindona, który został wymieniony wraz z Calvim w książce Christiego, również zginął w niewyjaśnionych okolicznościach - z powodu zatrucia w więzieniu w 1986 r. Inne osobistości z Banco Ambrosiano takie, jak Guiseppe Dellacha również zostały zamordowane. Powszechnie uważa się, że było to dzieło mafii, oraz agentów prawicowych organizacji terrorystycznych.
Watykan w końcu powołał komisję, której celem było zbadanie
problemów finansowych Calviego. Jednym z członków tej komisji został Herman
Abs. Abs był niemieckim bankierem i jednym z głównych finansistów Hitlera. Był
zaangażowany w koncern IG Farben, który produkował gaz Cyklon B. http://www.reagan.utexas.edu/resource/findaid/breger.htm
Podobnie jak inne osoby zaangażowane w nazistowski biznes (np. tak, jak dziadek
prezydenta Busha) zrobił błyskotliwą karierę, ocierając się również o Bank Światowy.
W większości pozwolono byłym pracownikom IG Farben kontynuować kariery zawodowe,
a aktywa IG Farben zostały przepisane na duże korporacje, takie jak Bayer i
Agfa. Ten podział IG Farben miał miejsce w 1945 r. podczas umów w Poczdamie.
Wiele lat później niektórzy z kapitalistów zapłacili pewne sumy ofiarom nazizmu.
http://www.basf.de/en/ueber/dialog/zwangsarbeiter/?id=V00-XeNG.6cC0bsf262 http://www.basf.de/en/ueber/dialog/zwangsarbeiter/frage_3.htm?id=V00-Z-zkS6cC.bsf0*k
Istnieje wiele pogłosek, że Karol Wojtyła miał jakieś wspólne
ciemne sprawy z IG Farben. Nie ma jednak dowodów na poparcie tej tezy. (Choć
można przypuszczać, że jakakolwiek dokumentacja dotycząca tej sprawy zostałaby
zniszczona). Jest faktem, że Wojtyła pracował dla fabryki Solvay, której współwłaścicielem
było IG Farben. Nie oznacza to oczywiście, że musiał być winien! Przypominam
o powiązaniach z Absem i IG Farben tylko po to, by pokazać, że ludzie wyciągający
korzyści z masowych mordów bardzo łatwo wciągają się w struktury władzy i że
Watykan nie różni się od innych rządów i korporacji pod tym względem, że patrzy
przez palce na działalność takich ludzi.
http://www.nyed.uscourts.gov/pub/rulings/cv/1996/667202.pdf
http://poland.indymedia.org/pl/2005/03/12946.shtml
To właśnie świadczy o wielkości papieża: gadanie o przebaczeniu. Abs zarobił krocie mordując niewinnych ludzi, ale mimo to dostał posadę w Watykanie. Nie jest tak, że nikt nie wiedział o jego nazistowskiej przeszłości. Od lat wzywano do jego usunięcia ze wszystkich odpowiedzialnych stanowisk. Ale kościół może wybaczyć wszystko, nieważne, czy wzbogacasz się na wojnie, czy jesteś księdzem pedofilem.
Wracając do tematu finansów Watykanu i prania brudnych pieniędzy.
Martin Frankel został skazany za uprawianie procederu wraz z katolicką organizacją
dobroczynną: Fundają Św. Franciszka z Asyżu. Wielebny Emilio Colagiovanni został
również skazany. Pan Frankel zgodził się złożyć w depozycie 55 milionów dolarów
na koncie Monitor Ecclesiasticus w Banku Watykanu. Rozpoczęła się sprawa sądowa
przeciwko Bankowi Watykanu. Ojciec Jacobs z Rzymu przyznał się do oszustwa w
październiku 2003. (Zobacz oświadczenie prasowe stanu Conneticut: http://www.usdoj.gov/usao/ct/Press2004/20041013.html
)
To tylko jedna z pomniejszych spraw, ale za to dobrze udokumentowana i świadcząca
o tym, że brały w niej udział osobistości religijne.
W innych przypadkach aresztowano 21 oszustów mafijnych, w tym
pracowników banku IOR. Ludzie tacy, jak Marcinkus nie mogli zostać postawieni
w stan oskarżenia, gdyż włoski sąd przyznał immunitet pracownikom Watykanu.
Papież brał udział w wyciszaniu tej żenującej sprawy. Co jeszcze bardziej żenujące,
Marcinkus został mianowany arcybiskupem W TRAKCIE dochodzenie przeprowadzanego
przeciwko niemu.
http://www.phoenixnewtimes.com/issues/2003-02-13/news/nelson.html http://www.azcentral.com/specials/special16/articles/0504priests-retire04.html
The Daily Telegraph (artykuł poniżej) wymienia Watykan jako jedno z głównych lokalizacji dla prania brudnych pieniędzy.
Oprócz prania brudnych pieniędzy, kościół inwestuje w różne korporacje.
Jednak wiele spraw związanych z finansami kościoła pozostaje niejasnych. Jedno jest pewne: papież nie użył swoich wpływów, by nakazać ujawnienie zapisów bankowych. Wiąże się z tym wiele spekulacji odnośnie tego, co papież wiedział, a czego nie. Tak jak wiele głów państw, tak jak wiele prezydentów amerykańskich pytanych o operacje CIA, mógłby oświadczyć, że "o niczym nie wiedział". To oczywiście możliwe, ale jednak mało prawdopodobne ze względu na to, że skandale bankowe Watykanu pojawiały się w czołówkach wszystkich gazet na świecie. Biorąc pod uwagę sprawę Marcinkusa, możemy uznać, że papież udzielał swojego poparcia takim ludziom wykorzystując swoją władzę i swoje wpływy.
Pozostawia to wiele pytań bez odpowiedzi na temat tego papieża. Najważniejsze z nich, to teoria, że Jan Paweł I, który zmarł w wyniku "przypadkowego przedawkowania leków" został w rzeczywistości zamordowany. Watykan nie zezwolił na przeprowadzenie autopsji jego ciała. Ostatni raz kiedy przeprowadzono autopsię na papieżu, Piusie VII, okazało się, że został prawdopodobnie otruty. Pomijając nawet tą popularną teorię spisku, gdyż to tylko teoria, mianowanie konserwatywnego, anty-komunistycznego papieża z pewnością było na rękę wielu ludziom. Jest bardzo prawdopodobne, że Jan Paweł II pasował do planów zniszczenia bezbożnego i nierynkowego komunizmu i dlatego dostał tą posadę.
DOKUMENTY W JĘZ ANGIELSKIM
THE DAILY TELEGRAPH (LONDON)
November 19, 2001
THE United States accounts for 46.3pc of the world's underworld
cash, according
to John Walker, a researcher in fraud. That compares with 5.3pc for Italy, 5.2pc
for Russia, and 4.6pc for China. The UK is down at number nine, generating
2.4pc of the world's illegal cash.
The money is also invested or laundered mainly in the US where
18.9pc goes.
After that comes the Cayman Islands with 4.9pc, Russia 4.2pc, Italy 3.7pc and
China 3.3pc. The UK is not in the top 10. But the most attractive sites for
holding offshore cash, according to Inside Fraud Bulletin, are Liechtenstein,
Luxembourg, Britain and the United States.
Top-scoring "cut-out" countries, which make it hard
to trace the ill-gotten
gains back to the getter, are Mauritius, Vatican City, Macao and Nauru, followed
by Luxembourg and South Africa. After that come Britain's islands: Isle of Man,
Jersey, Guernsey and Sark.
The world total of laundered crime money is guesstimated by
Mr Walker to be
pounds 1,000 billion. The bulletin, quoting the table, notes, however, that
"statistics on money laundering are unreliable". Little wonder, when
there are
laws in the Cayman Islands making it a criminal offence to impinge upon
corporate or banking secrecy.
It is worse still in Russia where the criminals do not just
get themselves a
bank account, they own more than 50 banks - that makes hiding the money a lot
easier.
Criminal gangs and terrorist groups "are expert in laundering
funds", the
magazine comments. There are even British websites that can provide a bogus
name
complete with fake passport and ID card.
APPENDIX
GLADIO
EP 22.11.90 joint resolution replacing B3-2021, 2058, 2068, 2078 and 2087/90
RESOLUTION
on the Gladio affair
A. having regard to the revelation by several European governments
of the
existence for 40 years of a clandestine parallel intelligence and
armed operations organization in several Member States of the
Community,
B. whereas for over 40 years this organization has escaped all
democratic
controls and has been run by the secret services of the states
concerned in collaboration with NATO,
C. fearing the danger that such clandestine network may have interfered
illegally in the internal political affairs of Member States or may
still do so,
D. whereas in certain Member States military secret services
(or
uncontrolled branches thereof) were involved in serious cases of
terrorism and crime as evidenced by, various judicial inquiries,
E. whereas these organizations operated and continue to operate
completely outside the. law since they are not subject to any
parliamentary control and frequently those holding the highest
government and constitutional posts are kept in the dark as to these
matters,
F. whereas the various `GLADIO' organizations have at their
disposal
independent arsenals and military resources which give them an unknown
strike potential, thereby jeopardizing the democratic structures of
the countries in which they are operating or have been operating,
G. greatly concerned at the existence of decision-making and
operational
bodies which are not subject to any form of democratic control and are
of a completely clandestine nature at a time when greater Community
cooperation in the field of security is a constant subject of
discussion,
1. Condemns the clandestine creation of manipulative and operational
networks and Calls for a full investigation into the nature, structure,
aims and all other aspects of these clandestine organizations or any
splinter groups, their use for illegal interference in the internal
political affairs of the countries concerned, the problem of terrorism in
Europe and the possible collusion of the secret services of Member States
or third countries;
2. Protests vigorously at the assumption by certain US military
personnel
at SHAPE and in NATO of the right to encourage the establishment in Europe
of a clandestine intelligence and operation network;
3. Calls on the governments of the Member States to dismantle
all
clandestine military and paramilitary networks;
4. Calls on the judiciaries of the countries in which the presence
of such
military organizations has been ascertained to elucidate fully their
composition and modus operandi and to clarify any action they may have
taken to destabilize the democratic structures of the Member States;
5. Requests all the Member States to take the necessary measures,
if
necessary by establishing parliamentary committees of inquiry, to draw up
a complete list of organizations active in this field, and at the same time
to monitor their links with the respective state intelligence services and
their links, if any, with terrorist action groups and/or other illegal
practices;
6. Calls on the Council of Ministers to provide full information
on the
activities of these secret intelligence and operational services;
7. Calls on its competent committee to consider holding a hearing
in order
to clarify the role and impact of the `GLADIO' organization and any similar
bodies;
8. Instructs its President to forward this resolution to the
Commission,
the Council, the Secretary-General of NATO, the governments of the Member
States and the United States Government.
Source: Statewatch briefing
Stefano Della Chiaie
In April 1969, in the small southern town of Battpalgia, Italy, rumors of an
impending plant closure triggered a strike. In the course of confrontations
between strikers and police, the police shot a 19-year-old worker to death.
They also killed a young schoolteacher who had been watching from the window
of her flat. The government attempted to lay the blame not on the police but
on what they called a "preordained plan" implemented by "provocateurs
alien to the city." The media immediately blamed Maoists and anarchists.
The Italian public is ever so much more politically sophisticated than Americans.
Italians were not fooled. They were outraged. Their outrage forced the Italian
parliament to propose a bill prohibiting police from carrying firearms while
on public order duty. The bill was due to come up for debate on April 28 , 1969.
But before it came up, the Fiat stand at the Milan trade fair was bombed. So
was the Milan central rail station.
These bombings had been carefully planned in order to lay the blame at the foot
of the Black Cross anarchists. Though there was no evidence whatsoever as to
the identity of those who had placed the bombs, the police and the media claimed
to know their political convictions. After a wave of anti-anarchist hysteria
in the press, 15 anarchists were arrested, including Guiseppe Pinelli. Although
he and five others were quickly released, more than five months passed before
the 10 others were even questioned by the magistrate. Two years passed before
they were finally acquitted on all charges.
From April 1969 onward, the press, television, and radio all began to talk of
international anarchist plots to foment bloody revolution. This coordinated
psy-war campaign was designed to instill fear and uncertainty in the public.
The bombings continued. They grew more horrific.
In August 1969, 150 anarchists were arrested and brought in for questioning
by teams of detectives under the command of a rising star in the firmament of
Italian political police, Inspector Luigi Calabresi. Calabresi had undergone
training at various police academies in the United States. He must have made
valuable connections in political circles while he was here. When extreme right-wing
U.S. General Edwin A. Walker traveled to Italy, Calabrisi accompanied him. Walker
was a confidant of Barry Goldwater. Walker made headlines when he was forced
from command because he had been indoctrinating his troops with John Birch Society
propaganda. It was Calabrisi who introduced Walker to Italian secret service
chief General Guiseppe de Lorenzo. People are known by the company they keep.
Inspector Calabrisi kept company with some very bad people.
Among them, presumably, were the friends of the subject of Stewart Christie's
book, Stefano Della Chiaie: Portrait of a Black Terrorist. Della Chiaie was
the fascist terrorist eventually indicted for the bloody bombing of the Bologna
railway station, which claimed 85 dead and more than 200 injured. Della Chiaie's
name is inextricably linked to General de Lorenzo's attempted seizure of power
in 1964, and to a long string of right-wing scandals and fascist outrages which
plagued Italy for more than a decade. They include the abortive coup attempt
by the "Black Prince" Valario Borghese in December 1970, the bombing
of the Rome-Munich express in August 1974 which killed 12 and injured 48, and
the murder of the magistrate investigating the bombing. Della Chiaie also is
inextricably linked to the Piazza Fontana bombing in Milan which killed 16 people,
seriously injured 88 more, and directly led to the death of the anarchist Guiseppe
Pinelli.
General de Lorenzo, as conspiracy buffs will recall, was the founder of La Rosa
Dei Venti - Guinta Executiva Piscossa Sociale Italiana, which translates as
Compass Rose - Executive Council of Italian Social Salvation. Compass Rose was
a powerful and long secret organization with close ties to Italian intelligence,
and through them, to NATO intelligence. In the mid 1960s, Lorenzo was one of
the most powerful men in Italy. In 1956, he had been appointed head of Italy's
secret service, SIFAR. In 1962 he was made commander of the carabinieri. He
kept his job as head of SIFAR. The carabinieri is a militarized national police
force that combines the central aspects of our own Federal Bureau of Investigation;
Bureau of Alcohol, Tobacco and Firearms; state troopers; and local police.
According to Conflict Studies No. 8, November 1970:
Since the carabinieri have units down to the village level, the Commander-in-Chief
is an unrivaled position to keep his finger on the pulse of what is going on.
He would also be excellently placed to take some undemocratic initiative against
the established system, were he so inclined.
Sound familiar? It should.
It gets worse. Behind Compass Rose, and pulling its strings, was an even more
secret organization, the shadowy "Propaganda Due," also known as P-2,
a nominally Masonic lodge. For decades P-2 virtually ran Italy from behind the
scenes, while the front men in Rome traded cabinet posts back and forth dozens
of times in what they laughably call "changes in government." For
a while, with the help of U.S.-born gangster-priest Paul Marcinkus, P-2 ran
the Vatican Bank. It was during this era that the Vatican Bank was caught red-handed
laundering counterfeit paper for the Gambino crime family.
P-2's longtime grand master (cappo de tutti cappos) was a man named Licio Gelli.
Gelli . Gelli, among other things, attended the inaugural ceremonies of presidents
Ford, Carter, and Reagan, and called himself a friend of George Herbert Walker
Bush. In July 1981, Gelli's daughter was stopped at the Rome airport and documents
were confiscated from a false bottom in her suitcase. One of these was a photocopy
of Supplement B.
These are kind of people Guiseppe Pinelli was up against. Following his arrest
on suspicion of involvement in the Milan trade fair and railway station bombings,
Pinelli had devoted his time to the Black Cross, providing assistance for his
comrades arrested on false charges. He also coordinated an international investigation
into the activities of the various fascists and intelligence agencies who were
actually responsible. Knowing full well that the police and the press were not
going to find the real perps, Pinelli, in typical anarchist fashion, had set
out to do it himself. DIY is the heart and core of anarchism.
When the Piazza Fontana bomb went off, Pinelli had been with his friends and
neighbors in his regular bar. When he heard the news, he and another anarchist
named Sergio Ardau went to the anarchist club at the Via Scaldasole. Inspector
Calabrisi was already there. Pinelli and Ardau were invited to police headquarters
for a "little chat."
Three days later, on Dec. 15, the last interrogation of Guiseppe Pinelli began
at 7 p.m. At 10 p.m., Calabrisi called Pinelli's wife, Licia, on the phone and
asked her to look for her husband's railway pass which recorded train journeys
for which no fares needed to be paid. She found it and called them back. At
11:00 a policeman came to the Pinelli home to collect it. Another anarchist,
named Pasquale Valituttu was sitting in the corridor near the room where Pinelli
was being questioned. At 11:56 p.m. he heard what he described as "very
strange noises" coming from the room. Two minutes later, at precisely 11:58,
a call was logged requesting an ambulance be sent to police headquarters. At
11:57 p.m. journalist Aldo Palumbo left the pressroom at police HQ. He was walking
through the central courtyard when Pinelli's body plummeted to the ground before
his eyes. Palumbo claims the body appeared to be already lifeless. This was
later backed up by the forensic evidence.
The most likely explanation for Pinelli's murder was that his investigation
had been somewhat successful, and he knew too much. Calabrisi's goons apparently
couldn't beat a confession to the Piazza Fontana bombing out of Pinelli. For
one thing, he hadn't done it. But at some point in his interrogation he must
have let slip some indication that he knew who did, or worse, that he knew who
pulled their strings. At that point the cops had no choice but to bash in his
skull, heave him out a window, and try to make it look like he had jumped. Whatever
the reason, out he flew.
A number of anarchists were quickly charged with "illegal conspiracy to
commit crime" and complicity in the Piazza Fontana massacre. But the people
of Milan were not fooled. They knew the right wing was responsible for the massacre.
The targets of the Piazza Fontana bombing, like the targets of all the Strategy
of Tension bombings, were working people. Anarchists do not kill working people.
Anarchists seldom kill at all. When they do kill, it is almost always in self
defense. A large minority of anarchists are pacifists. Even the most violent
anarchists almost always direct their anger at property and not people. It has
been this way for more than half a century.
The death of Guiseppe Pinelli backfired on the Strategists of Tension (for more
on the Strategy of Tension, see here)and foiled at least some of their plans.
Their hopes to confuse and intimidate the working people of Italy were dashed
when 300,000 Milanese overflowed the Piazza Doumo to pay silent homage to the
victims of the Piazza Fontana massacre. They came to show that they would not
be intimidated by terror and that they knew where the real blame lay. Five days
later, in spite of a climate of severe police intimidation, 3,000 people with
black flags accompanied Pinelli to his final resting place.
On Dec. 17, an Italian secret service agent named Stefano Serpieri submitted
a signed report to his boss, General Frederico Quirazza, head of the counterintelligence
bureau of the secret service. In his report he said Stefano Delle Chiaie and
another fascist, Mario Merlino, were responsible for the massacre. Merlino,
the report stated, took his orders from Delle Chiaie, who in turn took orders
from Yves Guerin-Serac, director of the Aginter Press agency in Lisbon. Aginter
also employed, the report continued, Robert Leroy, a French citizen. Leroy was
a veteran of the French "Charlemagne" division of the Waffen-SS and
was (according to his Aginter dossier) a NATO intelligence officer with Reinhard
Gehlen. Leroy and Delle Chiaie had met in Milan in 1965 and remained friends.
Merlino and Delle Chiaie, "passing themselves off as anarchists, carried
out bombings so that the blame for them would fall on other movements ..."
The report was buried by Admiral Henke, the head of the Italian secret service
at the time. Henke later lied to the magistrate investigating the links between
the fascists and the secret service when he stated that the secret service had
not investigated the outrages nor had it received any information on the subject.
It was not until much later that details began to emerge. In November of the
following year, a builder repairing the roof of a house accidentally broke through
a partition wall belonging to a socialist town council member and discovered
a cache of weapons and explosives. One thing led to another and the truth began,
slowly, to come out. For the whole story, I highly recommend that you track
down a copy of Christie's book, Stefano Della Chiaie: Portrait of a Black Terrorist.
Delle Chiaie's trail led to a shadowy mercenary army run by Hitler's favorite
commando, Otto Skorzeny, and later to Klaus Barbie, the "Butcher of Lyon,"
and through him to the cocaine cartels of Latin America, and through them, to
the Central Intelligence Agency. It's an excellent book, every bit as good as
Dreamer of the Day: Francis Parker Yockey and the Postwar Fascist International,
Kevin Coogan's riveting biography of another of the bad guys' well-connected
underground heroes.
Many changes have occurred since WWII came to an end, but there has been no
break in the continuity of the fascist movement. Fascism is a dynamic, evolving
philosophy. It's one reason they are so dangerous. They know how to adapt. Lee
follows the careers of enough of the individuals involved to make this more
than abundantly clear. Not only is there an unbroken chain of fascist organizers
and organizations, but they are steadily growing in power and influence. Its
financial power alone makes the Fascist International a major player on the
world stage today. Not only is the fascist menace growing, its perpetrators
are learning as they go. Above all else, they have learned the art of disguise,
or "Tarnung" as it's called. Today they wear white shirts, that's
all. Don't let it fool you.
The fascists have undoubtedly learned from the initial shortcomings of the Strategy
of Tension. They have presumably refined their infiltration techniques and trained
more sophisticated agents provocateurs. It would be foolish not to assume that
they also have learned that if they want to pass themselves off as anarchists
then they must try to act like anarchists. This means they must refrain as much
as possible from killing people, especially from killing working people. Only
by restricting their violence to inanimate objects can any agent provocateur
ever hope to be mistaken for a real anarchist today. Fortunately for them, this
is quite easy to do